Search
Please make sure you are using a supported browser. To find out more click here.

Marcin Kałkucki ACMA, CGMA

Director, Advisory – Deals, PwC

 

Od czego zaczęła się Pana kariera zawodowa?

Pierwszą poważną pracę podjąłem pod koniec III roku studiów w firmie z siedzibą w moim rodzinnym Gdańsku, która świadczyła usługi leasingu maszyn i samochdów. Moim celem była praca dla czołowej firmy Big4 i ten cel – pracę w PwC udało się osiągnąć. Bez wątpienia system szkoleń jaki zaoferowała mi firma w połączeniu z dużą ilością praktycznej wiedzy zdobywanej na projektach dało szybkie efekty, w postaci bardzo dobrych efektów pracy czy zadowolonych klientów.  

Jakie stanowiska Pan obejmował?

W swojej karierze pełniłem role przeszedłem w pełni ścieżkę od konsultanta do dyrektora w PwC, w początkowym etapie kariery pracowałem również w zespole raportingu grupy TP S.A., a dopełnieniem w ostatnich latach moich doświadczeń było objęcie roli Dyrektora w regionalnym zespole finansowym EMEA Grupy JLL, piastując równolegle stanowisko członka zarządu w Centrum Usług Wspólnych oraz późniejsze objęcie roli Dyrektora Operacyjnego w CBRE gdzie zarządzałem zespołem ponad 300 osób obsługujących klientów z sektora nieruchomości. Niedawno po kilkuletniej przerwie wróciłem do PwC aby budować od podstaw nową linię biznesową w oparciu o moje doświadczenia w sektorze nieruchomości.

Na jakim etapie kariery rozpoczął Pan kwalifikację CIMA?

Co ciekawe kwalifikacje CIMA rozpocząłem będąc już myślę ukształtowanym „finansistą” ale był to bardzo dobry bodziec do poszerzenia wiedzy w kilku tematach, czy lepszego zrozumienia strategicznych elementów działania przedsiębiorstw i całego makrootoczenia.

Co oznaczało dla Pana zdobycie dyplomu CIMA?

Zdobycie certyfikatu CIMA było dla mnie swego rodzaju potwierdzeniem jakości moich kompetencji, szczególnie, że zająłem 1 miejsce w ramach Strategic Case Exam w sesji sierpniowej 2019 r. Był to niewątpliwie bardzo ważny element w mojej edukacji zawodowej. Co warte podkreślenia w drodze do zdobycia dyplomu odbyłem w Warszawie kurs przygotowujący w trakcie którego poznałem kolegów i koleżanki z Europy i Azji pracujących dla czołowych organizacji globalnych zatem było to optymalne połączenie nowej wiedzy jak i nowych znajomości biznesowych.  

Dlaczego ceni Pan kwalifikację CIMA?

CIMA łączy w sobie elementy rachunkowości finansowej, zarządczej i samego zarządzania. Mimo, że aktualnie nie pracuję stricte w roli controllera czy dyrektora finansowego, to wiele aspektów na które nacisk kładzie CIMA są bardzo aktualne w szeroko rozumianym świecie biznesu. Nie chodzi tu wyłącznie o pracę z liczbami ale szersze spojrzenie na biznes (business skills), dobre zrozumienie czynnika ludzkiego (people skills, leadership skills) czy też wreszcie uświadomienie sobie roli digitalizacji na działanie organizacji.

Jakie dodatkowe umiejętności okazały się przydatne w Pana zawodzie?

Myślę, że przede wszystkim bardzo hoslityczne spojrzenie na dany problem. CIMA co ważne, kładzie duży nacisk na umiejętność oceny sytuacji z uwzględnieniem wielu czynników, niekoniecznie finansowych co dobrze odzwierciedla życie biznesowe przedsiębiorstw. Wiele osób w świecie finansów, które miałem okazję poznać prezentuje typowe podejście, skupiając się stricte na „cyferkach” ale bez wystarczającego zrozumienia co te „cyferki” nam mówią, co my jako organizacja chemy osiągnąć i jak do tego ma się nasze środowisko zewnętrzne. Myślę, że program CIMA bardzo dobrze wypełnia tę lukę.

Automatyzacja pracy to według Pana szansa czy zagrożenie?

To bardzo dobre pytanie i ważne jest aby na poziomie przedsiębiorstw czy całych państw transparentnie komunikować możliwe wpływy automatyzacji na społeczeństwo. Z jednej strony faktycznie wierzę w to, że automatyzacja pozwoli uwolnić czynnik ludzki od pewnych rutynowych zadań i umożliwi poświęcenie czasu na elementach stanowiących wartość dodaną – dla przykładu zespół finansowy, który poświęca z reguły sporo godzin na przygotowanie różnych raporów, analiz w praktyce ma za mało czasu na dobrą analizę tych danych i co one nam mówią. Z drugiej strony, ponieważ automatyzacja dotyka różnych obszarów gospodarki, będą i takie gdzie część miejsc pracy będzie zagrożona i konieczna będzie zmiana zawodu, nabycie nowych umiejętności. Ważne jest również, to, że automatyzacja pozwoli nam szybciej i dokładniej radzić sobie z zagadnieniami „powtarzalnymi” natomiast czynnik ludzki będzie nadal bardzo istotny tam gdzie konieczny jest osąd czy budowanie relacji. Tu ponownie ukłon w stronę CIMA która kłądzie nacisk na rozwój kompetencji miękkich.

Co najbardziej lubi Pan w swojej pracy?

Pracę z ludźmi i klientami od których uczę się każdego dnia jak i mogę dzielić się swoimi doświadczeniami. Poza tym każda fima w której pracowałem wymagała ode mnie nieustannego rozwoju – ja to lubię choć mam świadomość, że dla wielu osób po 40 roku życia może wydawać się to dziwne. Żyjemy jednak w okresie znaczących zmian, następuje sukcesywnie transformacja cyfrowa i aktualizowanie swojej wiedzy jest konieczne. 

Komu mógłby Pan polecić kwalifikację CIMA?

Zarówno tym, którzy na co dzień pracują w szeroko rozumianych finansach ale również w obszarze zarządzania, operacji, czy sprzedaży. CIMA w bardzo kompletny sposób adresuje wszystkie kluczowe koncepcje działania współczesnych organizacji.