Search
Please make sure you are using a supported browser. To find out more click here.

Justyna Piekarska ACMA, CGMA

Manager, Data Intelligence Solutions, KPMG

Manager w KPMG w zespole Data Intelligence Solutions, w którym odpowiedzialna jest za merytorykę i poprawność biznesową wdrażanych u klientów aplikacji, automatyzujących procesy biznesowe, a także nowoczesnych rozwiązań Business Intelligence, zarówno w celu monitorowania najważniejszych wskaźników efektywnościowych na potrzeby najwyższego kierownictwa, jak również raportowania operacyjnego, często w ramach projektów usprawniania funkcji kontrolingu. Posiada doświadczenie w realizacji projektów dla spółek z branży produkcyjnej, motoryzacyjnej, usługowej oraz sektora retail.

Jak dzięki kwalifikacji CIMA rozwijała się Pani kariera zawodowa?

Jako że pracuję w organizacji, która świadczy usługi dla innych spółek, swój rozwój rozpatruję na dwóch płaszczyznach. Przede wszystkim kwalifikacja CIMA pomogła mi rozwinąć kompetencje i wiedzę w zakresie rachunkowości zarządczej i rachunkowości finansowej. Te kompetencje mogę wykorzystywać w trakcie pracy nad koncepcją nowych aplikacji oraz przy realizacji projektów dla klientów. Dzięki temu, mam większe możliwości rozwoju i awansu wewnątrz organizacji. Warto wspomnieć, że CIMA to także rozwój w dziedzinie strategii, planowania, odpowiedniej analizy otoczenia czy zarządzania zespołem, co na pewnym etapie ścieżki rozwoju zawodowego staje się na równi ważne z wiedzą i kompetencjami twardymi.

Jak godziła Pani naukę z obowiązkami zawodowymi?

Wygospodarowanie czasu na naukę do egzaminów wymagało dużej dawki samodyscypliny i dobrej organizacji pracy. Przygotowania do kwalifikacji CIMA rozpoczęłam na trzecim roku studiów, dzieląc swój czas pomiędzy obowiązki zawodowe pracując na pełen etat, studia w trybie stacjonarnym oraz szkolenie CIMA. Kiedy brałam udział w kursach online, to wybierałam takie, które odbywały się wieczorem bądź w weekendy. Starałam się także dostosować terminy egzaminów do spokojniejszych okresów w pracy lub po prostu wykorzystywałam parę dni urlopu na odpowiednie przygotowanie. Dzięki takiemu podejściu zdałam wszystkie egzaminy za pierwszym podejściem, a egzaminy case study nawet najlepiej w Polsce!

Czy pracodawca wspierał Panią w ukończeniu CIMA?

Zdecydowanie tak. Po pierwsze, w KPMG funkcjonuje system dodatkowych dni wolnych na przygotowanie do egzaminów. Po drugie, otrzymałam pełne wsparcie finansowe w zakresie refundacji kosztów związanych z materiały dydaktycznymi, kursami i egzaminami oraz wsparcie moich przełożonych, którzy w pełni zdawali sobie z tego sprawę, ile wysiłku i pracy należy włożyć, aby zdać kilkanaście wymagających egzaminów końcowych.

Na jakie umiejętności jest kładziony największy nacisk podczas egzaminów CIMA?

Według mnie na zastosowanie wiedzy w praktyce, szczególnie podczas egzaminów typu case study, gdzie należy poprawnie zidentyfikować problem na podstawie wielu informacji, przygotować rekomendację rozwiązania oraz odpowiednio ją uargumentować. Pracuje się pod presją czasu, bo na każde zadanie (a nie na cały egzamin) przewidziana jest określona ilość czasu. Pod tym względem warunki egzaminu przypominają wyzwania biznesowe, z którymi spotykamy się na co dzień.

Automatyzacja pracy to według Pani szansa czy zagrożenie?

Moim zdaniem automatyzacja pracy to zdecydowanie szansa i mówię to także na podstawie doświadczeń z realizacji projektów dla klientów. Automatyzacja pozwala na redukcję czasu, który do tej pory eksperci poświęcali na wykonywanie powtarzalnych czynności, przesuwając zasoby na rzecz kwestii naprawdę istotnych, wymagających wiedzy i doświadczenia. Świetnym przykładem dla managerów finansowych i kontrolerów jest chociażby automatyzacja raportowania, kalkulacji czy monitorowania wskaźników. W tradycyjnym modelu biznesowym proces ekstrakcji i pozyskania danych, konsolidacji, ręcznej obróbki, obsługi wyjątków jest bardzo trudny i czasochłonny. Dzięki automatyzacji, kadra zarządcza i managerowie mogą ominąć powtarzalny proces kolekcjonowania danych, skupiając się na wyciąganiu wniosków i ich implementacji w decyzjach biznesowych.

Jaką ma Pani receptę na radzenie sobie z nadmiarem informacji, z którym mierzą się dzisiaj managerowie?

Oprócz prawidłowej selekcji informacji, które do nas docierają, chciałabym zwrócić uwagę na kolejny aspekt. Warto upewnić się, czy w organizacji funkcjonują spójne definicje pojęć albo chociaż czy strona przekazująca i otrzymująca ma takie samo zrozumienie tych pojęć oraz jest świadoma przyjętych założeń. Niespójność czy nieświadomość definicji to problem, z którym boryka się większość spółek w odniesieniu do naprawdę wielu procesów – od sprzedaży, poprzez zapasy, zakupy czy też funkcję HR. Czasem nawet odpowiedź na pytanie „ilu mieliśmy pracowników w miesiącu X” nie jest oczywista, a co dopiero „ile wynosi cykl rotacji zapasu”. Warto wiedzieć, co dokładnie oznaczają liczby, które otrzymujemy, szczególnie, jeśli wykorzystujemy je dalej w procesie decyzyjnym.