Search

Bartosz Gayer ACMA, CGMA

Dyrektor finansowy, mentor i współtwórca fintechu Fincastly, trener i wykładowca w dziedzinie finansów. Zaczynał od zadań typowo controllingowych, dziś zarządza finansami spółki i rozwija kompetencje finansowe wśród przedsiębiorców. Zdobył bogate doświadczenie w międzynarodowych organizacjach. Pracował w wielu branżach, od FMCG, przez automotive do usług B2B i sprzedaży bezpośredniej. Finance business partner, pasjonat pracy z klientem wewnętrznym i managerskich aspektów controllingu.

Od czego zaczęła się Pana kariera zawodowa?

Najpierw podjąłem decyzję o specjalizacji w ramach szeroko pojętych finansów, co wiązało się z wyborem controllingu jako kierunku studiów podyplomowych i rozpoczęciem poszukiwania pierwszych doświadczeń zawodowych w tym zakresie.

Finanse wydawały mi się dziedziną tak rozbudowaną, iż uznałem, że warto pomyśleć o konkretnym kierunku rozwoju. Z perspektywy czasu, uważam to za dobrą decyzję, bo moje późniejsze doświadczenia zawodowe potwierdziły, że nie tylko czuję się w tym obszarze dobrze merytorycznie, ale że wpisuje się on w mój charakter i preferowany sposób pracy z ludźmi.

Jakie stanowiska Pan obejmował?

W swojej karierze pełniłem role controllera, finance managera i dyrektora finansowego, wspierając zarówno zarządy, jak i kadrę kierowniczą w podejmowaniu codziennych decyzji biznesowych, optymalizacji procesów i tworzeniu taktycznych oraz strategicznych planów finansowych. Ostatnio próbuję swoich sił, rozwijając fintech wspierający przedsiębiorców w zarządzaniu ich firmowymi finansami, mam więc niepowtarzalną okazję połączyć kompetencje wdrożeniowe z byciem przedsiębiorcą.

Na jakim etapie kariery rozpoczął Pan kwalifikację CIMA?

Studia podyplomowe dały mi dobre przygotowanie do zawodu. Potem ogromny rozwój dała mi codzienna praca z partnerami biznesowymi. Kluczowe było to, że mogłem od nich uczyć się ich rozumienia biznesu i przekładać procesy biznesowe na finansowe i odwrotnie. I po kilku latach rozpocząłem proces zdobywania certyfikatu CIMA.

Co oznaczało dla Pana zdobycie dyplomu CIMA?

Zdobycie certyfikatu CIMA było dla mnie kamieniem milowym, który mocno ugruntował i poszerzył moją wiedzę oraz potwierdził moją wizję roli w finansach. Był to niewątpliwie najważniejszy element w mojej edukacji zawodowej.

Dlaczego ceni Pan kwalifikację CIMA?

CIMA łączy w sobie elementy rachunkowości finansowej, zarządczej i samego zarządzania. Dla menedżera finansowego lub controllera konieczne jest połączenie tych elementów w całość, bo nasza praca to rozwiązywanie codziennych problemów biznesowych, a tego nie da się robić przez pryzmat samych kont księgowych lub tabel w Excelu.

Jakie dodatkowe umiejętności okazały się przydatne w Pana zawodzie?

Pracowałem w organizacjach, które były mocno zorientowane na rozwój kompetencji menedżerskich i miałem możliwość dostępu do wielu szkoleń związanych z tzw. kompetencjami miękkimi. Pozwoliło mi to rozwijać swoje doświadczenie biznes partnera i lidera zespołu.

Czy ma Pan jakąś receptę na sukces w kierowaniu zespołem finansowym?

Jestem przekonany, iż kluczem do sukcesu managera finansowego jest dobre zrozumienie organizacji i jej procesów, a w konsekwencji bycie doradcą i business coachem. Dlatego obok budżetowania, raportowania i pracy z zespołem, rozwijam także swoich biznes partnerów w roli trenera – zarówno ucząc finansów, jak i narzędzi efektywności osobistej.

Co najbardziej lubi Pan w swojej pracy?

Uważam swój zawód za pełen wyzwań, głównie ze względu na dużą rolę relacji międzyludzkich. I jest to dla mnie jego najciekawsza strona. Wiele satysfakcji czerpię również z tej części mojego zawodu, która dotyczy uczenia innych i dzielenia się wiedzą. W moim życiu zawodowym ostatnio jest sporo roli trenera i nauczyciela i przyznaję, że daje mi to wyjątkową satysfakcję.