Search
Please make sure you are using a supported browser. To find out more click here.

Anna Stępnicka ACMA, CGMA

Finance and Accounting Manager, Infosys BPM Poland

Posiada kilkanaście lat doświadczenia w dziedzinie kontroli wewnętrznej, audytów finansowych, transformacji procesów finansowych oraz oceny dojrzałości procesów finansowych w środowisku SSC/ BPO. Obecnie doradza klientom jak zoptymalizować ich procesy finansowo-księgowe poprzez doradzenie odpowiedniej strategii lokalizacji (z uwzględnieniem opcji centralizacji i/lub outsourcingu), wprowadzenie usprawnień z zakresu technologii oraz dzięki możliwości wykorzystania najlepszych praktyk procesowych.

Dlaczego zdecydowała się Pani na zdobycie kwalifikacji CIMA?

Na rozpoczęcie CIMA zdecydowałam się mając około pięć lat doświadczenia zawodowego, kiedy wykonywałam audyty finansowe oraz audyty kontroli wewnętrznej na potrzeby różnych klientów. Wcześniej ukończyłam studia podyplomowe z zakresu controllingu, a także kurs rachunkowości dla głównych księgowych według Polskiej Ustawy o Rachunkowości. Pracując jednak w korporacji i wykonując audyty na potrzeby międzynarodowych klientów w całej Europie, a nawet poza nią, zależało mi na znalezieniu kwalifikacji prowadzonej w języku angielskim, która dawałaby możliwość pogłębienia wiedzy z zakresu rachunkowości finansowej oraz zarządczej.

Co wpłynęło na Pani decyzję o wyborze CIMA?

Rozważałam różne certyfikacje, jednak jednym z powodów wyboru CIMA była duża elastyczność, czyli możliwość zdobywania dyplomu po każdym ukończonym poziomie. Nie ukrywam, że czynnikiem, który miał również duży wpływ na mój ostateczny wybór kwalifikacji profesjonalnej CIMA był fakt, iż mój pracodawca zorganizował kursy przygotowujące do egzaminów dla poziomu Operational oraz Management w siedzibie firmy w Łodzi. Zdobytą na tych poziomach wiedzę mogłam bezpośrednio wykorzystać w wykonywanej wówczas pracy.  Natomiast wiedza o zarządzaniu strategicznym znacząco wpłynęła na mój rozwój zawodowy i pomogła przygotować się do obecnie wykonywanej roli.

Jak godziła Pani naukę z obowiązkami zawodowymi?

Pogodzenie pracy z obowiązkami zawodowymi było sporym wyzwaniem, zwłaszcza, że w czasie, gdy przygotowywałam się do egzaminów bardzo dużo podróżowałam służbowo, spędzając połowę miesiąca za granicą. Pamiętam, że czytałam podręczniki CIMA nawet w samolocie. Kiedy jednak nadchodził czas kursów przygotowujących do egzaminów, pracodawca pomagał mi tak zorganizować pracę, abym mogła być w biurze i uczestniczyć w zajęciach. Również daty egzaminów były przekazywane pracodawcy z wyprzedzeniem. Nie ukrywam, że pogodzenie nauki oraz obowiązków zawodowych było ogromną lekcją dobrego planowania i organizacji. Jak zawsze sprawdzała się systematyczność.

Czy pracodawca wspierał Panią w ukończeniu CIMA?

Pracując w dziale audytu, przełożeni kładli duży nacisk na podnoszenie kwalifikacji zawodowych. W dziale było kilka osób, które ukończyły lub były w trakcie zdobywania międzynarodowych kwalifikacji i chętnie dzieliły się swoimi doświadczeniami, więc było to na pewno duże wsparcie. Dodatkową motywacją do zdobywania kolejnych szczebli kwalifikacji CIMA był fakt, iż cele dotyczące zdawania egzaminów, były formalnie wpisane przez przełożonych w mój plan rozwoju zawodowego.

Na jakie umiejętności jest kładziony największy nacisk podczas egzaminów CIMA?

W CIMA duży nacisk kładziony jest na praktyczne zastosowanie wiedzy zdobytej podczas przygotowania do egzaminów. Samo nauczenie się teorii nie gwarantuje sukcesu. Solidne przygotowanie teoretyczne oraz umiejętność zaaplikowania zdobytej wiedzy w praktyce przyczyniają się do uzyskania kwalifikacji. Obecnie, współpracując z CIMA jako przedstawiciel mojego pracodawcy, wiem, że organizacja słucha głosu praktyków i kładzie bardzo duży nacisk na to, aby każdy nowy sylabus odpowiadał na potrzeby „biznesu” oraz szybko zmieniającego się rynku. Efektem takiej współpracy jest aktualność tematów w programie kwalifikacji CIMA i możliwość zdobycia umiejętności przez obecnych studentów w takim obszarze, jak na przykład cyfryzacja czy cyberbezpieczeństwo.

Jaki element CIMA okazał się najbardziej przydatny w Pani pracy?

Obecnie pracuję nadal w tej samej firmie, zajmuję się jednak przygotowywaniem ofert dla nowych klientów zainteresowanych outsourcingiem lub też transformacją usług finansowych. Moja codzienna praca polega na weryfikowaniu oficjalnego zapytania od klienta, zidentyfikowaniu jego problemów, analizie słabych i mocnych stron, sprawdzeniu na podstawie dostępnych materiałów jak potencjalny klient radzi sobie na tle konkurencji. Jest to jednym słowem takie CIMA Strategic Case Study, które wykonuję kilka lub kilkanaście razy w roku. Szybka analiza danych otrzymanych od klienta (w tym odrzucenie informacji zbędnych), analiza wskaźników finansowych i porównanie ich do konkurencji, wzięcie pod uwagę innych niż finansowe czynników, które spowodowały, że klient prosi o przygotowanie oferty, to tylko niektóre umiejętności, które nabyłam podczas zdobywania kwalifikacji CIMA, pozwalające lepiej mi wykonywać swoją pracę.

Dlaczego jeszcze poleciłaby Pani zdobycie kwalifikacji CIMA i tytułu CGMA?

Dużą wartość mają dla mnie także konferencje oraz warsztaty organizowane dla członków CIMA, które skupiają się na aktualnych trendach takich jak automatyzacja, blockchain, zarządzanie aspektem ludzkim w czasach automatyzacji. Wiedzę zdobytą podczas tych wydarzeń również staram się zaproponować potencjalnym klientom w ramach oferowanych przez moją firmę rozwiązaniach. Cieszę się również, że mam szansę prezentować moje doświadczenia zawodowe jako członek CIMA podczas różnych paneli dyskusyjnych czy warsztatów ze studentami. Stały kontakt z działalnością Instytutu jest bardzo inspirujący i motywujący do aktywności pozazawodowej.

Czy automatyzacja pracy to według Pani szansa czy zagrożenie?

Automatyzacja jest szansą dla przedsiębiorstw i powinna być postrzegana jako możliwość rozwoju dla pracowników, którzy wykonują obecnie proste i powtarzalne aktywności. Wprowadzenie automatyzacji, na przykład w obszarze raportowania, daje możliwość szybszego i częstszego dostarczania danych, niezbędnych do podejmowania odpowiednich decyzji biznesowych. W ogromie przetwarzanych informacji coraz ważniejsza staje się analiza danych i wyciąganie odpowiednich wniosków, co daje przewagę konkurencyjną. Przesunięcie punktu ciężkości z procesowania danych na analizę daje szansę bardziej atrakcyjnej pracy dla pracowników, a w szczególności osób rozszerzających swoją wiedzę i posiadających takie dyplomy jak CIMA. Automatyzacji nie powinniśmy więc traktować jako zagrożenia, które pozbawi niektórych pracowników ich obecnie wykonywanych aktywności, a raczej jako szansę na rozwój i możliwość podniesienia kwalifikacji.